Nasze cmentarze

„Skoro po nocy nieskończenie długiej wstanie pogodny, błękitny przymrozek późnej jesieni — i tylko już rumiany gil wałęsa się wśród nadgrobowych jarzębin, srebrne brzozy jawią się przed znużonemi oczyma, widoma postać nigdy nie umierającej legendy. Stoją w przestworzu pod niebem zorzanem, co jak pręga szkarłatu i złota płonie nad krańcami obszaru, pytając się duszy ludzkiej: — cóż jest straszniejsze na tej ziemi, — sam krótkotrwały, prędkosyty grzech, czy kara wymierzona zań przez wiekuistą, nieubłaganąbaśń, — krwawy uczynek, którego już niema, — czy wyrok bez  przebaczenia, zemsta śmiertelna pokoleń, zaklęta w drzewa, w żelazo, w garsteczkę ziemi cmentarnej?”

Stefan Żeromski „Zemsta jest moja” - fragment

 

Galeria: